#tworzyMYwodzisław: Jerzy Mazur

Śmiało można nazwać go specjalistą od fotografii przyrodniczej. Kolejny sukces jest dobrą okazją do przypomnienia jego postaci w ramach cyklu #tworzyMYwodzisław.

Zdjęcie wodzisławianina znajdzie się w kalendarzu National Geographic

Jak wspominał, pierwszy aparat dostał, gdy miał dziewięć lat. Od tego czasu, krok po kroku, zaznajamiał się ze sztuką fotografii. Dziś specjalizuje się w zdjęciach przyrodniczych, a jego pasją są głównie ptaki. O tym, że wykonuje doskonałe zdjęcia przekonać się można było po raz kolejny całkiem niedawno. Jerzy Mazur, bo o nim mowa, został doceniony w siódmej edycji prestiżowego Wyjątkowego Konkursu Fotograficznego National Geographic. Zdjęcie jego autorstwa "Poranne rozmowy czapli siwej" w kategorii polskie krajobrazy zajęło piąte miejsce, co jest sporym osiągnięciem. Dzięki temu wyróżniona fotografia znajdzie się w prestiżowym kalendarzu na 2018 rok, sygnowanym nazwą National Geographic.

Praktyka czyni mistrza

Wodzisławianin wspominał, że za pomocą aparatu fotograficznego w specyficzny sposób kolekcjonuje różnorodne gatunki zwierząt. Fotografią przyrodniczą trudni się od czterech lat. Na początku, nim precyzyjnie wyznaczył sobie ścieżkę w tej dziedzinie sztuki, tworzył fotoreportaże i relacje sportowe. Współpracował z klubem Wicher Wilchwy, na którego stronie internetowej pojawiały się sportowe galerie jego autorstwa. - Podczas tego zajęcia uczyłem się właściwego wykonywania zdjęć. Nauka ta nie poszła na marne. Kiedyś podczas takiego fotoreportażu robiłem po 800 zdjęć, bo próbowałem różnych ujęć i metod. Teraz jest już zdecydowanie inaczej. Wypracowałem własny styl, podbudowany solidnym warsztatem - dodawał Jerzy Mazur.

Warto przypomnieć, że blisko rok temu wodzisławianin znalazł się w gronie laureatów Konkursu Fotograficznego Empikfoto 2016. Za fotografię "Husaria", w kategorii natura, przyznano mu drugie miejsce. - Od jakiegoś czasu polowaliśmy na te ptasie okazy wspólnie z kolegami. Myszołowy są bardzo ostrożne, a co za tym idzie takie zdjęcie to tydzień, dwa nieustannego wyczekiwania i kilka sekund na konkretne ujęcie - opowiadał wówczas Jerzy Mazur.

Fotografii poświęca swój wolny czas i robi to z ogromną przyjemnością. Z aparatem spotkać go możemy przede wszystkim w naszym regionie. Ponieważ, najczęściej na właściwe ujęcia czatuje w okolicach Olzy i Odry, na Wielikącie czy Łężczoku. Gdy ma okazję, wybiera się w inne części kraju. Jednak z przekonaniem podkreśla, że nie zawsze trzeba podróżować w celach fotograficznych bardzo daleko. Bywa, że świetne ujęcia powstają we własnym ogrodzie, bo poza miejscem liczy się umiejętność obserwacji tego, co dzieje się dookoła.

Sztuka wyczekiwania

Czym powinien charakteryzować się fotograf przyrody? Zdecydowanie ogromną cierpliwością, to jest rzecz niezbędna. Po drugie, jeśli chce się osiągnąć zamierzony cel, warto odpowiednio przygotować się do zadania, by nie spłoszyć zwierzyny. Jak długo można czekać na odpowiedni moment? Pasjonaci, tacy jak Jerzy Mazur, wiedzą, że bardzo długo. Za każdym zdjęciem kryją się godziny, czasem dni spędzone w terenie w różnych warunkach atmosferycznych. Cena nie jest mała, ale nagrodą jest możliwość spełnienia i samorealizacji, a to dużo.

Czasem takie fotografowanie przypomina zabawę w podchody, podczas której należy za każdym razem śledzić i przewidywać ruchy przeciwnika. Dobrze jest też zaopatrzyć się w fachową literaturę, która pozwoli o wybranym "obiekcie" fotograficznym dowiedzieć się jak najwięcej.

Taka wiedza bywa szalenie pomocna. - Trzeba umieć rozpoznawać dźwięki, po którym można zwierzynę namierzyć. Należy też zadbać o odpowiednie maskowanie i doskonalić warsztat poprzez częste wizyty w terenie. Przyda się też specjalne przebranie, dzięki któremu wtopimy się w teren - akcentował Jerzy Mazur.

Zaznaczał też, że podczas fotografowania trzeba zachować szczególną ostrożność. Nie powinno się robić zdjęć ptaków w gniazdach czy dorosłych osobników z pisklętami. - Przez takie bezmyślne zachowanie ptaki mogą poczuć się zagrożone i w efekcie porzucić młode. Do tego typu fotografii trzeba podejść bardzo odpowiedzialnie - podkreślał.

Prace wodzisławskiego fotografa podziwiali uczestnicy tegorocznego Rybnickiego Festiwalu Fotografii. Kto był, widział, doskonale wie, jaki poziom prezentuje fotograf. Kto nie miał okazji zobaczyć jego zdjęć - może to uczynić już pod koniec października. Podczas piątej edycji Balans Foto Festiwal, w MOK Radlin prace Jerzego Mazura eksponowane będą w znamienitym gronie.

fot.: Jerzy Mazur, "Poranne rozmowy czapli siwej" to zdjęcie, które otrzymało piąte miejsce w konkursie"Poranne rozmowy czapli siwej" to zdjęcie, które otrzymało piąte miejsce w konkursie.

Fot.: Jerzy Mazur

 

źródło: Gazeta Wodzisławska