UWAGA: Bieżące informacje i zalecenia nt. koronawirusa

Spotkanie prezydenta z przedstawicielami Gladbecku

Dziś, tj. 28 marca odbyło się spotkanie online prezydenta Mieczysław Kiecy z przyjaciółmi z niemieckiego miasta partnerskiego Gladbeck. Rozmowa dotyczyła współpracy obu miast w zakresie pomocy uchodźcom przybywającym do Wodzisławia Śląskiego w związku z działaniami wojennymi na terenie Ukrainy.

- Nasza przyjaźń polega na tym, aby wspólnie pomagać potrzebującym. Sytuacja w Polsce i w Wodzisławiu Śląskim jest bardzo trudna. Nasz kraj przyjął 2,2 mln uchodźców wojennych z Ukrainy, natomiast w naszym mieście szacuje się, że wodzisławskie rodziny oraz miasto przyjęło od 2 do 3 tys. osób - powiedział Mieczysław Kieca.

Burmistrz miasta Gladbeck pytała o działania podjęte przez miasto. Prezydent wyjaśnił, że uchodźcy, którzy przybywają do Wodzisławia Śląskiego, kwaterowani są w różny sposób. Po pierwsze przygotowana została baza mieszkańców, którzy zgodzili się przyjąć do swoich domów rodziny z Ukrainy. Ponadto miasto utworzyło ponad 300 miejsc, które znajdują się w obiektach sportowych oraz internatach. Od samego początku wojny, tj. 24 lutego zakupiono dużą liczbę łóżek, aby móc przenocować uchodźców, a także przygotowano magazyny, gdzie zbierane są leki, odzież i żywność. Te produkty dystrybuowane są również do domów wodzisławian, którzy przyjęli obywateli Ukrainy.

- Pomoc nie byłaby możliwa, gdyby nie rzesza wspaniałych wolontariuszy i ludzi dobrej woli - zaznaczył prezydent miasta.

Mieczysław Kieca podkreślił istotną rolę mieszkańców, którzy od samego początku mocno zaangażowali się w pomoc przybywającym uchodźcom i nieustannie odpowiadają na apele o wsparcie dla potrzebujących.

- Musimy pomagać uchodźcom w taki sposób, aby nie odbywało się to kosztem innych usług świadczonych przez miasto dla mieszkańców i żeby nie odczuwali oni dyskomfortu. Dla przykładu oddziały przygotowawcze dla ukraińskich dzieci tworzone są w tych szkołach, w których liczba dzieci nie spowoduje, że lekcje się wydłużą. Dotyczy to również opieki medycznej, poza pierwszym okresem, kiedy leczone były obrażenia wojenne. W tej chwili uchodźcy oczekują w kolejkach tak jak pozostali pacjenci. Wyzwaniem są usługi urzędowe. Rejestracja musi odbywać się tak, aby nie zostały wydłużone kolejki dla innych spraw - kontynuuował Mieczysław Kieca.

Włodarze ustalili sposoby wzajemnej współpracy oraz wymienili się doświadczeniami związanymi z przyjmowaniem uchodźców. Burmistrz Gladbecku zadeklarowała chęć pomocy, dlatego wyznaczono przedstawicieli obu miast, którzy będą w stałym kontakcie w celu wypracowania jak najlepszych rozwiązań.