UWAGA: Bieżące informacje i zalecenia nt. koronawirusa

Prawdziwy dom bezdomnych

Problem bezdomności ciągle budzi w naszym kraju wiele kontrowersji. Ale bezdomny to też człowiek. Wie o tym Urszula Ledwik z Towarzystwa Świętego Brata Alberta, dzięki której na Rzecznej w Wodzisławiu Śląskim powstał prawdziwy dom bezdomnych.

Specjalnie nie użyliśmy w tym miejscu przyimka "dla". Dlaczego? Ten dom to własność bezdomnych. Owszem, został przygotowany dla nich, ale – co najważniejsze – z ich ogromnym udziałem. To oni przeprowadzali remont, kładli kafelki, malowali ściany, przywozili meble. "To efekt ich ciężkiej pracy. Dlatego na pewno będą cenić to miejsce" – mówi Ledwik.

Wodzisławscy bezdomni, których Urszula Ledwik przyjęła do domu Towarzystwa Świętego Brata Alberta (koło wodzisławskie), to osoby które chcą coś zmienić w swoim życiu, które zapragnęły wyjść z bezdomności i żyć w godnych warunkach, które zaczęły myśleć w inny niż do tej pory sposób.

Działania ukierunkowane na wychodzenie z bezdomności to nie tylko zapewnienie dachu nad głową. To między innymi rozeznanie tego, w czym dany bezdomny jest dobry, a następnie wspieranie go w wykorzystywaniu tego potencjału i pomoc w znalezieniu pracy. Bezdomnym z Wodzisławia postanowiono dać przysłowiową "wędkę". Przyjęli ją bez wahania.

W budynku na Rzecznej obowiązuje całkowity zakaz picia. Urszula Ledwik organizuje dla mieszkańców specjalne zajęcia z terapeutą i wykłady, które w przypadku osób uzależnionych zmniejszają ryzyko powrotu do nałogu.

W domu może zamieszkać aż 14 osób. Trzy sypialnie, łazienka, kuchnia i jadalnia – miejsce posiłków i długich rozmów. U góry domu znajduje się także pomieszczenie, które zostało zaadaptowane na kaplicę. Bezdomnym zależało na tym, by poświęcił je duchowny.

Skąd środki na to wszystko? Wsparcie okazali sponsorzy – ludzie dobrej woli. Zaangażował się także MOSiR "Centrum". Część wyposażenia, np. niezniszczone łóżka czy szafki, które otrzymali mieszkańcy domu, pochodzi z nieczynnego hotelu zlokalizowanego na terenie jednostki. Nie tylko bezdomni dostali zatem drugą szansę.

Sam remont trwał od 1 kwietnia. Prawdziwy dom bezdomnych Towarzystwa Świętego Brata Alberta otwarto w piątek, 17 czerwca. Nowi mieszkańcy na to ważne dla siebie wydarzenie zaprosili między innymi: prezydenta Mieczysława Kiecę, wiceprezydent Barbarę Chrobok, dyrektor MOPS Elwirę Palarczyk, dyrektora MOSiR "Centrum" Bogdana Bojkę, prezesa spółki DOMARO Krystiana Stępnia, księdza prałata Bogusława Płonkę czy księdza dziekana Janusza Badurę.