Pielęgnują uczucie od sześćdziesięciu lat

Poznali się w bardzo młodym wieku, ale to nie przeszkodziło im zbudować trwałego związku małżeńskiego i wspólnie przejść przez życie. Mowa o Eugenii i Edwardzie Błaszczykach, którzy w tym roku świętują diamentowe gody. Z okazji małżeńskiego święta gratulacje jubilatom złożyli prezydent miasta Mieczysław Kieca i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Mirosława Meisel.

Małżonkowie pielęgnują uczucie, jakie się między nimi zrodziło, już od sześćdziesięciu lat.

– Poznaliśmy się na odpuście w Marklowicach. W oko wpadła mi urodziwa dziewczyna, która włosy miała splecione w piękny, długi warkocz. Zawróciła mi w głowie na dobre – wspomina pan Edward.

Po dwóch latach znajomości para stanęła na ślubnym kobiercu. Jak wspominają jubilaci, nie była to decyzja akceptowana przez każdego z grona ich najbliższych, ale mimo to postawili na swoim. Tej decyzji absolutnie nie żałują do dziś. – Nasz ślub był bardzo skromny i z nieoczekiwanymi przygodami, bo spóźniliśmy się na ceremonię, ale ostatecznie złożyliśmy małżeńską przysięgę – wspomina pani Eugenia. Jubilaci wspólnie doczekali się trójki dzieci, sześciorga wnuków i dwojga prawnuków. Przez wszystkie lata starali się zapewnić najbliższym wszystko, co tylko było im potrzebne. – W dużej mierze zajmowałam się wychowaniem dzieci i pielęgnowaniem domowego ogniska. Pracować zawodowo zaczęłam, gdy każde z nich podrosło. Wcześniej to one były na pierwszym miejscu – akcentowała jubilatka.

Pan Edward pracował na kolei, co poniekąd wynikało z jego rodzinnych tradycji, a także w górnictwie. Jednak pasją jego życia, której oddaje się bez reszty po dziś dzień jest numizmatyka. Z kolei pani Eugenia lubiła szyć. – Obszywałam całe osiedle – dodaje z uśmiechem jubilatka. – Do tej pory nie lubię marnować czasu i nie potrafię siedzieć bezczynnie. Zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie – akcentuje. Państwo Błaszczykowie z przyjemnością korzystali z okazji do turystycznych wypraw. Byli w Hiszpanii, Portugalii, w Rzymie. – Swoje objechaliśmy i zobaczyliśmy. Teraz najlepiej czujemy się u siebie, w domu – puentowała jubilatka.

Jaka jest recepta na wspólne udane życie? Państwo Błaszczykowie twierdzą, że trwały związek budują umiejętność konstruowania kompromisu, a także wyrozumiałość i wspólne cele.

 

źródło: Gazeta Wodzisławska